Dzisiaj przychodzę z recenzją podkładu marki Maybelline Fit Me (póki co podkład jest niedostępny w Polsce ale kto wie może już niebawem zagości na rodzimych półkach).
Podkład ten zakupiłam podczas wakacji w Holandii jako szybki zakup gdyż mój Rimmel Match Perfection (na szczęście - ale o tym innym razem) się skończył. Kupiłam go bez przekonania bo w kraju gdzie kosmetyki kolorowe są dużo droższe niż w Polsce był jednym z tańszych produktów i to tylko dlatego, że na tak zwane "dzień dobry" był w promocji.
Podkład firmy Maybelline to 30 ml zamknięte w szklanym opakowaniu z pompką. Produkt był dostępny w 6 kolorach. Ja zdecydowałam się na kolor 120 classic ivory. Jak widać na zdjęciu nie do końca jest on ivory ale ja go kupiłam ze względu na to, że głęboko wierzę, że się opalę na wakacjach.
Podkład ma przyjemną lekko żelową konsystencję, która świetnie sprawuje się rozprowadzana palcami jak i pędzlami. Krycie ma średnio słabe, które można budować jednak tym podkładem nie osiągniemy pełnego krycia nie tworząc przy tym na twarzy ciastka. Ogromnym plusem jest fakt, że podkład posiada SPF 18 więc zapewnia dodatkowo ochronę przeciw słoneczną.
Wykończenie tego podkładu jest...dziwne. Kiedy aplikuję go palcami otrzymuję wykończenie półsatynowe, kiedy aplikuję go pędzlem wykończenie ma wyraźny glow. Jednak jeśli ktoś oczekuje zmatowienia powinien go omijać. Ja podkład przypudrowuję. Wydłuża to jego trwałość a dodatkowo wydaje mi się, że podkład wtedy lepiej wygląda.
Podkład bez poprawek i pudru wytrzymuje na twarzy okolo 4 godzin. Z pudrem około 6. Jednak to i tak najlepszy rezultat z pośród wszystkich moich podkładów. Jego ogromnym plusem jest fakt, że schodzi równomiernie nie pozostawiając śladów.
Produkt ten jest jednym z moich ulubionych podkładów i gdyby tylko dostepny był Polsce z chęcią bym go kupowała. Jednak ściąganie go z Europy Zachodniej w ogóle się nie kalkuluje i wydaje mi się że za cenę podkładu (w regularnej sprzedaży około 15 euro) + przesyłka mam dobrej jakości produkt kupiony w Polsce.
pozdrawiam
Monika ;)
Zachęciłaś mnie tą recenzją, szkoda, że jest niedostepny u nas :)
OdpowiedzUsuńŚwietne zdjecia!
120 ma żółte tony?
OdpowiedzUsuńpatrzę na odcienie i myślę, który wybrać
waham się między 120, a 125
;)