środa, 18 września 2013

Cegła, cegła, szpachla szpachla

.... czyli absolutne must have w codziennym makijażu Moniki ;)

Pamiętam te czasy (nie tak dawno temu) kiedy zrobienie makijażu do szkoły lub na studia zajmowało mi 30 minut i rzeczywiście wyglądało jak szpachlowanie twarzy :P Z perspektywy czasu stwierdzam, że gdyby ktoś walnął mnie w tył głowy to mogłaby się oderwać maska z przodu. Jednak dorosłam, zmądrzałam i teraz mocno maluję się tylko na okazję. Na co dzień preferuję lekki makijaż, który zakrywa mankamenty mojej urody a jednocześnie podkreśla jej atuty.

A oto produkty, które mi do tego służą:


1. Podkład Maybellin Fit Me 120 classic ivory. Jego recenzja ukazała się już na moim blogu klik. Jest to podkład lekki, który zakrywa moje przebarwienia i wyrównuje koloryt skóry. Lekka konsystencja i zawarty w nim SPF 18 sprawiają, że bardzo często sięgam właśnie po niego.



2. Maskara Astor Big and Beautiful Boom. Obecnie mam w kolorze extreme black ale klasyczna wersja też jest super. Uwielbiam tę maskarę za ogromną szczotkę. Za to jak pięknie pogrubia moje długie lecz cienkie rzęsy. Jej konsystencja mi bardzo odpowiada. 




3. Puder Poudre Libre Multi Eclat Clarins. Ja mam w kolorze transparentnym. Produkt ten jest pudrem sypkim, bardzo dobrze zmielonym, który daje przepiękne, półmatowe wykończenie. Świetnie się utrzymuje na mojej buzi. Jednak gdy moja skóra ma gorsze dni i potrzebuję mocnego zmatowienia i dodatkowego krycia to chętnie sięgam po antybakteryjny puder z Synergen w kolorze 03. Bardzo dobrze matuje i długo się utrzymuje.



4. Róż Gosh w kolorze Rose Whisper. To piękny brudny róż z drobinkami nie widocznymi na twarzy a dającymi efekt tafli. Bardzo dobrze napigmentowany co może stanowić problem na początku bo łatwo z nim przesadzić.



5. Żelowa kredka do oczu Super Shock Avon w kolorze czarnym. Kredka nie do zdarcia a czasem nie do zmycia. Jest wielozadaniowa. Mogę niż zagęścić linię rzęs, zarysować kreskę, pomalować dolną lub górną linię wodą. Wszędzie się trzyma cały dzień bez ścierania czy rozmazywania. Jest tak trwała, ze trudno ją czasem zmyć.



6. Cienie do powiek. Bardzp lubię cienie do powiek marki Inglot. Moje ulubione to 354 (na całą powiekę, pod łuk brwiowy), 330 (na całą powiekę, jest to jeden z nielicznych cieni na rynku który jest cielisty z domieszką żółci dzięki czemu świetnie neutralizuje zaczerwienienia) 142 (rozświetlenie kącika oka lub na środek powieki) 357 (na załamanie powieki aby zneutralizować moja opadającą powiekę, wykorzystuję go również do brwi gdy mam jakieś ubytki, lub na dolną powiekę w mocniejszych makijażach)



7. Pomadka Essence All About Cupcake. Pomadka która pasuje do prawie każdego rodzaju makijażu. Subtelna o delikatnym błyszczącym wykończeniu. To taki rodzaj pomadki, który jest widoczny ale nie przyćmiewa makijażu a jednocześnie pięknie podkreśla usta i wieńczy makijaż. Gdy jednak nie mam ochoty na żaden kolor lub gdy usta są w złym stanie zawsze sięgam po masło z Nivea z olejkiem makadamia. Świetnie nawilża i pielęgnuje usta. Przy tym ładnie pachnie. Idealne dla mnie.


pozdrawiam
Monika ;)

1 komentarz: