czwartek, 30 stycznia 2014

5 minut dla mnie: Maseczki

Jestem ogromną fanką maseczek. To takie moje 5 minutowe Spa 3 razy w tygodniu. Kiedyś maseczki używałam bardzo sporadycznie. Teraz staram się je nadkładać regularnie bo tylko wtedy widzę różnicę. Mam swoje ulubione maseczki, które kupuję ciągle i nie zamierzam przestać.



Jestem wierna maseczką glinkowym z Ziaji. Szczególnie przypadła mi do gustu maseczka z glinką różową o właściwościach kojących. Bardzo lubię też tę z glinką brązową ( pachnie kokosem a jej działanie to regeneracja skóry) i glinka zielona o właściwościach nawilżający i cudownym świeżym zapachu. Są tanie (saszetka kosztuje około 1,5 zł i starcza przy oszczędnym stosowaniu na dwa razy, produkt ma pojemność 7 ml). Skóra po tych maseczkach jest cudownie miękka. Dodatkowo glinki z reguły "lubią się" z cerą trądzikową. Dlatego chętnie sięgam po te maseczki i zwykle mam parę w zapasie!




Druga maseczka to produkt firmy Avon. Maseczka błotna z minerałami z Morza Martwego. Również w składzie znajdziemy glinkę tylko tym razem szarą, która świetnie oczyszcza twarz i reguluje wydzielanie sebum. Cera jest po niej oczyszczona a za sprawą gliceryny dobrze nawilżona. W składzie mamy również talk (ochrona przed podrażnieniami), cynk (substancja matująca), sól morska (wydzielanie łoju). Za 75 ml w promocji zapłaciłam za tę maseczkę 10 zł






A jakie są Wasze ulubione maseczki ? Co byście polecały ?

Pozdrawiam
Monika

P.S Mam nadzieję, że Was nie wystraszyłam ;))



wtorek, 28 stycznia 2014

O mojej sztuce racjonalnych zakupów

Były czasy gdy według mnie "dużo znaczyło lepiej". Choć nadal moja "kolekcja" (jakkolwiek to brzmi) kosmetyków jest duża to staram się zracjonalizować moje zakupy. Stawiam na jakość a nie na ilość. Jak według mnie powinno się kupować kosmetyki ?

Przemyśleć zakup. Rzadko mi się zdarza kupować kosmetyki pod wpływem chwili. Wyjątkiem są cienie. Tam gdy trafię na perełkę to od razu kupuję. Wracając do sedna. Każdy zakup musi być przemyślany. Jeżeli chcemy mieć pewność, że dany produkt ma duże szanse by się u nas sprawdzić to warto zajrzeć na stronę typu wizaż.pl czy makeupalley.com. Warto też sprawdzić skład danego produktu. Jeżeli średnio orientujemy się w pełnych składach to przynajmniej szukajmy takiego produktu, który w swoim składzie ma takie składniki aktywne, które szczególnie nam pasują np. masło shea czy glicerynę. Unikajmy natomiast produktów, w których składzie są składniki, które nam nie odpowiadają lub szkodzą np. parabeny czy parafina. 

Mniej znaczy więcej. Żadna z nas nie potrzebuje 5 żeli pod prysznic, 4 kremów itd. Dobra pielęgnacja to prosta pielęgnacja. Nie kupuj nowych produktów dopóki nie zbliżysz się do denka następnego. W chaosie produktów wiele rzeczy traci ważność. Wśród produktów, które najczęściej tracą ważność przed ich zużyciem do końca to kolorówka. Dlatego ważne by nie pięć 5 podkładów i 7 róży. Ograniczmy ich ilość za zaoszczędzone pieniądze wydajmy na jakiś fajny ciuch czy wyjście z przyjaciółmi.

Tanie vs. drogie. Jeżeli chodzi o kosmetyki to nie jestem przesadnym snobem ani skąpcem. Dla mnie kosmetyk musi spełniać swoje działanie, być wydajny i mnie nie uczulać. Co z tego, ze kupię produkt tani jak szybko mi się skończy lub nie jestem z niego zadowolona. Gdy poszukuję jakiegoś produktu zaczynam od tańszych możliwości jednak gdy już jakiś produkt mi się spodoba to go kupuje bez względu na jego cenę.

A Wy czym się kierujecie kupując produkty ? 
Pozdrawiam
Monika ;)




wtorek, 7 stycznia 2014

Całkiem fajny płyn.

Jestem fanką płynów micelarnych. Cenię je za szybkość w zmywaniu makijażu i fakt, że nie zapychają mojej skóry. Ostatnio trafiłam na bardzo fajny produkt firmy Dermedic. 



Płyn ma bardzo przyjemny zapach świeżych ogórków. Szybko zmywa makijaż i postawia skórę nawilżoną. W dodatku ma bardzo fajny i krótki skład


Poza tym jeszcze niedawno można go było kupić w fajnej promocji 400+200 ml za jedyne 25 zł z kartą hebe. Normalna cena to 35 zl za 400 ml i uważam, że to całkiem rozsądna cena za ten produkt. Moim zdaniem działa tak samo jak słynna Bioderma Sensibio czy L'oreal.

Koniecznie wypróbujcie

Pozdrawiam 
Monika

sobota, 4 stycznia 2014

Ulubieńcy 2013 roku !

Nie robię co miesięcznych ulubieńców. Byłoby to bez sensu, bo ja rzadko zmieniam kosmetyki.  Postanowiłam pokazać moje ulubione produkty, które najlepiej służyły mi przez cały rok ;)

Pielęgnacja.

1. Żel do twarzy Vichy Normaderm. Nie ma sobie równych. Choć na 2 miesiące zdradziłam go z Iwostinem to wróciłam z podkulonym ogonem. Nie ma równie skutecznego, wydajnego i przyzwoitego w swoim składzie produktu. Świetnie oczyszcza twarz, pozostawia ją gładką i przyjemną. Co prawda ma w składzie SLS przez co może wysuszać skórę. Ale używam go od 2 lat i w towarzystwie kremu nawilżającego nigdy nic takiego nie zauważyłam.
źródło: wizaż.pl 

 2. Krem do twarzy Physiogel. Ubóstwiam!. Pięknie nawilża skórę. Świetnie współgra z moimi podkładami. Dobry skład. Idealny dla osób, które mają trądzik i zmagają się z przesuszeniem skóry na skutek kuracji przeciwtrądzikowej. Mój absolutny must have !

przepraszam za jego stan ale niestety jego opakowanie jest tragiczne i nie pozwala na zużycie kremu do końca bez masakrowania opakowania ;)


3. Płyny micelarne. Tylko jeden przykro mnie rozczarował. Ten z Pharmacerisu klik. Uwielbiam ich formułę i to jak szybko zmywają cały makijaż. Aż dziw, że tyle lat męczyłam się z płynami dwufazowymi i mleczkami.



Makijaż.

1. Podkład Fit Me Maybelline. Uwielbiam, ubóstwiam, kocham. Jedyny podkład, który tak ładnie wygląda na mojej twarzy. Pomimo, że jest raczej rozświetlający to lekko przypudrowany na mojej mieszanej cerze wygląda po prostu zdrowo. 




2. Cienie Inglota. Dobra pigmentacja, duży wybór kolorów i faktur. Bardzo dobra trwałość. Ogólnie bardzo lubię na nich pracować.

moja kolekcja się ostatnio powiększyła, ale o tym będzie osobny post ;)


Włosy.

1. Odżywka Garnier Ultra Doux awokado i masło karite. Mało która odżywka tak odżywia włosy, sprawia, że są miękkie i pomaga je rozczesywać jak ta! Z pewnością jeszcze nie raz zagości w mojej kosmetyczce ;)



2. Tangle Teezer. Mam dwie wersje. Kompaktową i zwykłą. Obydwie świetnie sobie radzą z moimi wiecznie poplątanymi włosami. Zrewolucjonizowały moją pielęgnację włosów za co jestem im dozgonnie wdzięczna ;)


A jacy są Wasi ulubieńcy. A może trafiliście na jakieś buble ?

Pozdrawiam
Monika ;)