Przez bardzo długi czas szukałam odpowiedniej dla siebie metody złuszczania martwego naskórka na mojej twarzy. Jako posiadaczka skóry trądzikowej nie mogę stosować peelingów gruboziarnistych a te drobnoziarniste nie sprawdzają się u mnie zbyt dobrze. Jakiś czas używałam peelingów enzymatycznych jednak i te nie sprawdzały się tak jak powinny. Z pomocą przyszły mi moje studia i odkrycie KAWITACJI.
Kawitacja to urządzenie emitujące fale ultradźwiękowe, które w środowisku wodnym powodują powstanie zjawiska kawitacji- powstanie próżnych jamek w cieczy na skutek obniżenia się ciśnienia poniżej progu spójności cieczy (brzmi strasznie nie?). Chodzi generalnie o to, że w cieczy powstają bąbelki powietrza, które "pękając" powodują powstanie fali uderzeniowej, która powoduje peeling.
Sam zabieg jest bezbolesny i należny raczej do przyjemnych. Do jego wykonania wykorzystuje się sprzęt wyposażony w metalową szpatułkę.
Wskazania: przebarwienia, trądzik, zmarszczki, szary koloryt skóry, cellulit, słabe odżywienie skóry.
Przeciwwskazania: ciąża, okres laktacji, nowotwory, stany pooperacyjne, niewydolność krążenia, osteoporoza, obecność w ciele ciał obcych metalicznych (rozrusznik serca, aparat na zębach), stany gorączkowe, zmiany o charakterze bakteryjnym, wirusowym(opryszczka), grzybiczym.
Rezultaty: Zależą od przyczyny stosowania tego typu zabiegu. Jak w każdym przypadku ważna jest regularność. Proponuję aby osoby, które do tej pory nie miały styczności z tego typu zabiegami nie kupowały od razu sprzętu a poszły na kilka zabiegów do gabinetu kosmetycznego. Osoby w tego typu salonach dobiorą odpowiednią częstotliwość zabiegów oraz długość samego zabiegu. Wpływ na ilość i częstość zabiegów ma np. rodzaj cery, problem z jakim przychodzimy, możliwości finansowe czy reakcja naszej skóry na dany zabieg.
Jak mi pomogła kawitacja?
W czasie kiedy moja twarz była usłana zmianami, kawitacja przyspieszała ich ewakuację oraz proces gojenia się ran. Dodatkowo przyspieszała i nadal przyspiesza proces schodzenia przebarwień. Dodatkowo sprawia, ze skóra w szybkim tempie wygląda promiennie, dlatego kawitacja jest moim zabiegiem kiedy mam ważną imprezę lub wyjście. Ponadto kawitacja sprawia, że składniki czynne, które stosujemy na twarz szybciej, głębiej i w większej ilości się wchłaniają ( zrogowaciały naskórek jest usunięty).
Ja posiadam własną kawitację, którą zakupiłam rok temu w sklepie salonów urody Yasumi. Jest poręczna, bezprzewodowa i naprawdę długo wytrzymuje na baterii. Wykonuję zabieg raz w tygodniu (takie są potrzeby mojej skóry) przez około 15 min. Dodatkowo kawitacja ma funkcję sonoforezy ( o tym następnym razem ;)
Mieliście kiedyś okazję skorzystać z tego typu zabiegu ? Jakie są Wasze wrażenia?
Pozdrawiam
Monika
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz